- Tu się dzieją dziwne rzeczy. - wyszeptałam chowajac twarz w jego koszulkę.
- Ej, dobra. Musimy iść kręcić bo inaczej nici z nagrody... zajmijcie się piwnicą, my weźmiemy najwyższe piętro. - zarządził Rob.
- Idziemy? - Jac wziął kamerę, ja latarkę, złapał mnie mocno za rękę.
- Nie mamy wyjścia. - mruknęłam.
Żałuję, że daliśmy się na to namówić. Cholernie żałuję!
Jacob?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz