środa, 27 lipca 2016

Od Catherine do Jacoba

Obudziłam się wcześnie, nic nadzwyczajnego... przetarłam oczy dłonią i wygrzebałam się spod ciepłej kołdry. Pościeliłam łóżko, uprzednio niestety musiałam ściągnąć z niego Willa i Mike'a, oboje patrzeli na mnie niezadowoleni i zaspani. Uśmiechnęłam się do nich przepraszająco i poszłam do łazienki. Wzięłam zimny prysznic, następnie ubrałam czarne rurki i bluzę oraz zwyczajny t-shirt. Kiedy myłam naczynia, usłyszałam dzwonek do drzwi. Za nimi, stał jakiś chłopak.
- Catherine Hayes? - zapytał spokojnym i ciepłym tonem.
- Tak, o co chodzi? - spytałam równie miłym tonem.

Jacob?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz