Posłałem jej uśmiech. Szliśmy dalej, rozmyślałem jakby tu doprowadzić do sytuacji, żeby coś mi powiedziała o Marcellu.
- Słuchaj...może pójdziemy w weekend na jakąś imprezę? Może poszlibyśmy większą grupą, zaprosisz jakiś swoich znajomych. Ja swoich...
Catherine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz