piątek, 29 lipca 2016

Od Jacoba do Catherine

Zakryłem twarz dłońmi, do oczu cisnęły mi się łzy, ale nie pozwoliłem im spłynąć.
- Angel...rozumiem, że możesz być wściekła, że tak Cię potraktowałem, ale...na h** powiedziałaś jej o tej g*******j lalce! -wydarłem się na nią.
- Nie mów tak o naszym dziecku!
- Zrozum nigdy nie mieliśmy dziecka, nie mamy, nie będziemy mieli! Nigdy. To tylko lalka!
Zaczęła płakać.
- Oddaj klucze i wynoś się stad. -rzuciła klicze na łóżko i wybiegła.
Chwilę po noej ja wyszedłem i zamknąłem drzwi, musz3 znaleźć Catherine.

Cat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz