Obudził mnie huk. Pobiegłem od razu do pokoju Catherine. Wszedłem do środka, dziewczyna siedziała pod ścianą. Usiadłem obok niej. Spojrzała na mnie, oczy miała we łzach.
- Catherine, nie płacz. -starłem kciukiem łzę, która spłynęła po jej policzku.
Pochyliłem się nad nią i objąłem ją, lekko przytulając- zły sen?
Catherine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz