czwartek, 28 lipca 2016

Pd Jacoba do Catherine

Pocałowałem ją w szyję, w policzek, obruciłem ją przodem do siebie i złączyłem nasze usta w pocałunku. Poczułem słony smak jej łez. Osunąłem się nieco, muszę jej powiedzieć. Ale nie teraz, kiedy jest w takim stanie...a przynajmniej noe wszystko.
- Cat...muszę Ci powiedzieć. -spojrzałem jej w oczy- Musisz wiedzieć, że...jestem takim "tajnym agentenem", od miesięcy próbujemy złapać Marcela. Jak za pewne Ci wiadomo, gość jest dilerem...no teraz też gwałcicielem... -czekałem na jej reakcję. Patrzała tylko na mnie, więc ciągnąłem powoli dalej- Do tej pory nie mieliśmy oficjalnego pozwolenia, na schwytanie go...

Catherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz