- Rzeczywiście, o wiele wygodniej. - uśmiechnęłam się i wtuliłam w niego.
Zamknęłam oczy, nie mogłam jednak zasnąć. Mimo, iż Jacob mnie przytulał, cały czas miałam przed oczami widok furii w oczach Marcela. Wyglądał wtedy, jakby chciał mnie zakatować lub najlepiej zakopać żywcem. Skąd ta nagła nienawiść? Pewnie przez te dragi... otworzyłam gwałtownie oczy i westchnęłam próbując zorientować się, czy Jacob już śpi.
Jacob?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz