Westchnąłem cicho. Pozwoliłem się jej przytulić, tak bardzo było mi tego brak. Zwykłego, miłego gestu. Angel przytulając się do mnie myślała tylko o jednym. Catherine to jej zupełne przeciwieństwo...
***
Gdy się obudziłem, dziewczyna nadal leżała przytulona do mnie. Uśmiechnąłem się delikatnie i wstałem ostrożnie, aby jej nie obudzić. Wziąłem prysznic i poszedłem zrobić śniadanie.
Catherine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz