Kiedy Catherine weszła do salonu, przez chwilę nie wiedziałem jak się oddycha.
- Ładnie wyglądasz....nie no ładnie to mało powiedziane. -uśmiechnąłem się.
Odwzajemniła gest.
Po kilkunastu minutach byliśmy na miejscu. Ron już czekał z chłopakami, była też koleżanka Cat i Marcel.
Catherine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz