- E tam, takie bazgroły. - posłałam mu uśmiech, odwzajemnił go. - Wyjdziemy gdzieś? Siedzieć cały czas w domu... zwariuję. - westchnęłam.
- A gdzie byś chciała iść? - spytał ponownie mnie całując.
- Może do kina? Podobno grają fajny horror. - uśmiechnęłam się.
Jacob?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz