Nie spałem. Noc to najgorsza pora, jeżeli zrobiło się coś złego. Wtedy nie daje to spokoju, nie można zasnąć. Ogarnęła mnie wściekłość. Nie dlatego, że zakochałem się w Catherine, że dopuściłem do tego, żeby ten drań ją zabrał. Tylko dlatego, że zranię Angel. Racja, mam jej dość, jej porąbanych pomysłów, ale to ona mi pomogła kiedy zostałem sam...to dzięki niej nie poddałem się. Jednak to z Catherine pragnę być, nie mogę już bez niej żyć. Muszę im o tym powiedzieć, muszę zerwać z Angel i zacząć od nowa.
Zobaczyłem , że Catherine nie śpi, przygląda się mi.
- Śpij, kochanie.
- Nie mogę.
Pogładziłem dłonią jej policzek.
- Ja też...może opowiem Ci coś, wtedy zaśniesz?
- Mów, chcę słyszeć...wiedzieć, że jesteś przy mnie.
Posłałem jej uśmiech, miło było to słyszeć. Zacząłem opowiadać.
Cat? (l)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz